naglowek
pkmlok@pkmlok.pl

Sekcja bojerowa

Moderator: Romuald Rowecki, tel. +48 604 514 393, e-mail: R.Rowecki@pkmlok.pl.

Ogłoszenia

2019.07.22. Bojerowcy klasy DN na świecie

Bojerowcy na świecie, wg. amerykańskiego rejestru umieszczonym w wydawnictwie IDNIYRA na rok 2019.
Ilość bojerowców klasy DN zarejestrowanych w poszczególnych krajach w kolejności alfabetycznej::
Austria: 60
Białoruś: 11 [ size=18]Ameryka północna razem z Canadą ; 348
Czechy: 18
Dania: 160
Estonia: 65
Finlandia:40
Holandia: 423
Niemcy: 370
Litwa; 3
Łotwa: 15
Norwegia: 20
Polska: 301
Rosja: 40
Szwecja: 86
Szwajcaria: 76
Węgry; 35
Wielka Brytania; 11
[size=18] Europa: łącznie 1734 członków

Romuald

2019.07.03. Ostania droga Igora Rubinkowskiego

W dniu 28 czerwca 2019 roku
zmarł w Warszawie przeżywszy 83 lata
Śp. Igor Rubinkowski
nasz kolega,- wieloletni bojerowiec, sędzia.
nabożeństwo żałobne odbędzie się 5 lipca 2019 r.
o godz. 12 w Parafii Prawosławnej Św. Jana Klimaka na Woli,
po czym nastąpi odprowadzenie do grobu rodzinnego.

o czym zawiadamia pogrążona w głębokim smutku
Rodzina

Crying or Very sad Romuald

Romuald

2019.04.27. Alojzy Jarguz.

22 kwietnia 2019 roku, w wieku 85 lat, zmarł Alojzy Jarguz. W latach 90-tych prezes MKŻ Mikołajki, znany polskim kibicom piłki nożnej jako pierwszy polski sędzia, który prowadził mecz piłkarskich mistrzostw świata.
Jako komandor MKŻ Mikołajki, oraz dyrektor " DW. Stomil" w Mikołajkach wykazał się niezwykle wielką energią przy organizacji imprez bojerowych, np. pochodów przez miasto ekip spartakiady żeglarstwa lodowego, w której to nasza klubowa ekipa młodzieżowa reprezentowała Poznań.
Zmarł człowiek niezwykle zasłużony dla rozwoju sportu bojerowego w Polsce.

Więcej o sylwetce Alojzego Jarguza można przeczytać na Wikipedii.
Romuald Crying or Very sad

Romuald

Wszystkie ogłoszenia bojerowe

Artykuły

2019.05.21. "Runner Tracks" o obchodach 50-lecia bojerów DN w Polsce

Kliknij na zdjęcie lub tutaj aby przeczytać artykuł.

2019.04.20. Michał Burczyński: "Wygranie mistrzostw świata na pożyczonym bojerze"

Źródło: ullmansails.com, tłumaczenie: Romuald Rowecki

Tegoroczne DN Iceboat World Championships - Bojerowe Mistrzostwa Świata DN pozostaną w mojej pamięci na bardzo długi czas. Wygrałem regaty za pomocą pożyczonego sprzętu. To niewiarygodne! Jedyną częścią sprzętu, który był mój, to zestaw trzech żagli firmy Ullmana.

Był to mój dziesiąty start w Gold Cup w USA. Wszystko miało iść zgodnie z planem. Ale potem nastąpiła seria niefortunnych zdarzeń, które poważnie wpłynęły na moje plany rozpoczęcia udziału w regatach. Cała ta sprawa wydawała się nieprawdopodobna.

My (polski zespół) mieliśmy kilka dni na rozpoczęcie wysyłania naszego sprzętu –bojerów do USA, z odpowiednim wyprzedzeniem, w razie jakichkolwiek nieprzewidzianych problemów. Nasz sprzęt został zatrzymany na lotnisku w Paryżu. Nasze apele do firmy spedycyjnej nie odniosły żadnego skutku. A kiedy wszystko wyglądało już pozytywnie, nasz pech nadal trwał, ponieważ samolot, który miał przywieść nasz sprzęt na trzy dni przed rozpoczęciem mistrzostw, nie zdążył wystartować z powodu awarii.

Byliśmy bardzo zdenerwowani. Dalsze połączenia z firmą spedycyjną nie przyniosły żadnych rezultatów, poddałem się i po prostu zaakceptowałem, że mój bojer nie dotrze na czas. Pozostało mi tylko potraktować mój pobyt jako okazję do oglądania innych bojerowców i wycieczki turystycznej. Próbowałem pożyczyć łódź bojer, żeby pojawić się na linii startu i wystartować.

Skontaktowałem się z Danielem Hearnem z Madison, który miał kilka zestawów sprzętu, jeden z nich z najwyższej półki, i zaproponował mi właśnie ten. To był niesamowity i niesamowicie wzruszający gest. Trudno mi w tym momencie opisać moje emocje, ale wystarczy powiedzieć, że miałem łzy w oczach. Nie byłem pewien, czy uda mi się zaakceptować tak hojną ofertę. Robiąc to, Daniel Hearn skutecznie wycofał się z wyścigu o tytuł, aby pozwolić mi na ten start w elitarnych szeregach. Dziękuję bardzo, Danielu! Los uśmiechnął się do mnie, a ja wciąż miałem szansę na walkę w Mistrzostwach Świata DN 2019.

Dodatkowo okazało się, że Daniel i ja używamy sprzętu o podobnych parametrach (płozownica i maszt Peter Hamrak), co jest bardzo ważne w tak technicznej dyscyplinie żeglarskiej. Sprzęt był prawie idealnie dopasowany do moich potrzeb. Jedynym sprzętem, który był mój, był zestaw 3 szt. zupełnie nowych żagli Ulmanna, dostarczonych mi przez Rona Sherry tuż przed wyścigiem. Dziękuję Mike Boston z Ullman Sails Detroit za wyprodukowanie ich dla mnie. Na szczęście są wypróbowanym i sprawdzonym elementem wyposażenia, który znam od wielu lat.

Po tych emocjonujących stresujących dniach przed regatami, pojawiłem się na linii startu pełnej determinacji i radości, którą udało mi się osiągnąć, z pomocą moich wspaniałych przyjaciół. Moim celem było umieszczenie w pierwszej dziesiątce. Wiedziałem, że wygranie klasy tak technicznej jak DN na wypożyczonej łodzi było prawie niemożliwe.

Kiedy rozpoczął się pierwszy wyścig i trafiłem na pierwszy znak na trzeciej pozycji, wiedziałem, że mam dobrą prędkość. Wygrałem ten wyścig i następny, i następny. To było jak sen. Wygrałem całe regaty z wielką przewagą punktową, wygrywając 4 z 6 wyścigów. To jest mój trzeci tytuł na świecie i najbardziej pamiętny. Minęło również 40 lat, odkąd mój tata wygrał DN Gold Cup w USA w 1979 roku. Może to tak miało być!

Dodatkowo okazało się, że Daniel i ja używamy sprzętu o podobnych parametrach (płozownica i maszt Peter Hamrak), co jest bardzo ważne w tak technicznej dyscyplinie żeglarskiej. Sprzęt był prawie idealnie dopasowany do moich potrzeb. Jedynym sprzętem, który był mój, był zestaw 3 szt. zupełnie nowych żagli Ulmanna, dostarczonych mi przez Rona Sherry tuż przed wyścigiem. Dziękuję Mike Boston z Ullman Sails Detroit za wyprodukowanie ich dla mnie. Na szczęście są wypróbowanym i sprawdzonym elementem wyposażenia, który znam od wielu lat.

Po tych emocjonujących stresujących dniach przed regatami, pojawiłem się na linii startu pełnej determinacji i radości, którą udało mi się osiągnąć, z pomocą moich wspaniałych przyjaciół. Moim celem było umieszczenie w pierwszej dziesiątce. Wiedziałem, że wygranie klasy tak technicznej jak DN na wypożyczonej łodzi było prawie niemożliwe.

Kiedy rozpoczął się pierwszy wyścig i trafiłem na pierwszy znak na trzeciej pozycji, wiedziałem, że mam dobrą prędkość. Wygrałem ten wyścig i następny, i następny. To było jak sen. Wygrałem całe regaty z wielką przewagą punktową, wygrywając 4 z 6 wyścigów. To jest mój trzeci tytuł na świecie i najbardziej pamiętny. Minęło również 40 lat, odkąd mój tata wygrał DN Gold Cup w USA w 1979 roku. Może to tak miało być!

Copyright © 2005 Poznański Klub Morski Ligi Obrony Kraju

Projekt, wykonanie, administracja: BB